Nowy frasunek dla papieża, czyli homoseksualny biskup molestujący turystów przed wejściem do Watykanu

Nuova grana per il Papa, il caso del vescovo col vizietto che molesta i turisti fuori dal Vaticano http://www.ilmessaggero.it/primopiano/vaticano/papa_francesco_gay_vescovo_vizietto_turisti_molestie-2509492.html

porta di sant'anna

Franca Giansoldati      18 czerwiec 2017         tłum. RAM

 

Rzecz to oczywista, że przypadek, o którym mowa jest źródłem ogromnego zakłopotania dla papieża. Mówi się o nim po cichu, choć wielu osobom sprawa jest znana a i sam Bergoglio został poinformowany o nieprzyjemnym charakterze historii, której protagonistą jest dostojnik kościelny – należący do ważnego zgromadzenia zakonnego – niebędący w stanie kontrolować swego bardzo silnego pociągu do młodych mężczyzn.

Wygląda to tak, jak gdyby nagła i niepohamowana siła brała go w swe władanie aż do całkowitej niemożności panowania nad sobą; aż do wykasowania wszelkich schematów myślowych; aż do nagłego zapomnienia o swym stanie kapłańskim, swej pozycji, a także o tym, że może spowodować skandal – w momencie, kiedy Kościół już i bez tego znajduje się w trudnościach.

Otóż to, mamy do czynienia z homoseksualizmem.

Opowiada się, że łatwo zobaczyć dostojnika jak późnym popołudniem opuszcza swe mieszkanie i zaczyna spacerować tam i z powrotem w pobliżu Bramy św. Anny – głównego wejścia do Watykanu. Jest to miejsce zawsze wypełnione turystami, którzy kończą zwiedzanie muzeów i kierują się w stronę Placu św. Piotra lub do barów na Borgo Pio.

Od roku “apetyt” dostojnika zaostrzył się z racji obecności wojskowych – z karabinami maszynowymi na ramieniu, ubranych w odzież maskującą – kontrolujących wejście do Watykanu. Kilka razy ponoć usiłował zawrzeć bliższą znajomość z dwoma z nich, którzy jednakże uwolnili się od niego czym prędzej i zdając sobie sprawę z tego, iż na dłuższą metę może dojść do skandalu – poinformowali o zajściu władze watykańskie, a konkretnie znajomego kardynała z Kurii, któremu opowiedzieli przykre zajście. Po kilku dniach – podczas roboczej audiencji – kardynał poinformował papieża o sytuacji, sugerując wysłanie dostojnika na jakiś czas do klasztoru by pomóc mu w powrocie do samokontroli.

Stawiając czoła nowym kłopotom, jak również martwiąc się z powodu ludzkiego wymiaru sprawy – Franciszek wezwał niezwłocznie przełożonego zakonu, któremu podlega arcybiskup-homoseksualista i nakazał natychmiastowe przeniesienie zboczeńca. Powiedział mu także, iż nie ma mowy o dalszym tolerowaniu tego rodzaju sytuacji.

Wszystko to miało miejsce kilka miesięcy temu, ale do dnia dzisiejszego nic nie uległo zmianie. Z tego co jest opowiadane wynika, że arcybiskup póżnym popołudniem dalej spaceruje sobie tam i z powrotem po chodniku przed watykańską Bramą św. Anny

 

 

Annunci